Wywoluje temat, ktory prawdopodobnie juz tu sie przewijal. Zrobilem sobie strone WWW, a wlasciwie wygenerowalem za pomoca programu PAF. Jest to naiwnie proste i kazdemu moge wytlumaczyc jak sie to robi. Na stronie pierwszej sa 4 linki: Potomkowie, Lista Nazwisk, Skorowidz nazw i mozliwosc sciagniecia pliku GEDCOM ukazywanego drzewa. Opublikowalem i...... Znajomy powiedzial mi ze wlasciwie nie powinienem tego robic, gdyz sa to dane chronione przez wspomniana Ustawe. Nierealna jest rzeczy abym sie zapytal 400 osob z rodziny o zgode na opublikowanie ich danych personalnych. Wiec co mam zrobic. Wycialem juz wszystkie dane szczegolowe i teraz nie ma juz miejscowosci ani zadnych innych danych procz imienia i nazwiska oraz powiazan ktore umozliwiaja chodzenie po drzewie. Bardzo to zubozylo serwis, no ale trudno. Dla siebie mam na kompie wlasnym lokalnym ten sam serwis WWW w pelnej postaci z danymi i wywoluje sie jak za pomoca przegladarki internetowej. Ale uswiadomilem sobie, ze nawet publikacja w internecie samego tylko imienia i nazwiska, bez szczegolow ale z powiazaniami rodzinnymi (czyli dzrewo), moze byc w rekach policji, organow sledczych, czy nie daj Boze jakiejs mafii, bardzo cenna wskazowka dla odnalezienia danego czlowieka. Wystarczy bowiem wlaczyc zwykle google i jesli nie znajdzie sie goscia bezposrednio, to szuka sie po nastepnych bliskich powiazaniach i kiedys sie trafi na slad, potem wystraczy popytac i juz goscia maja. Zatem co robic? W naturze kazdego chyba genealoga lezy OTWARTOSC, my sobie wzajmenie pokazujemy nasz drzewa i chwalimy sie nimi, nie ukrywamy nic, nawet mowimy o roznych skandalach rodzinnych itd. Ale nie wszyscy na swiecie sa tacy otwarci jak my genealodzy i nie wszyscy od razu chca byuc upublicznieni. Jak pogodzic wode z ogniem, tak aby wilk byl syty i owca cala? CKP
Re: Ustawa o ochronie danych osobisrych
2005-12-02 12:45:09
Serwus Pawle! Po pierwsze ustawa sobie, a życie sobie i niestety musimy sie z tym pogodzić. Każda próba zwrócenia się GIODO o interpretację konkretnego przepisu ustawy skutkuje skierowaniem do tejże ustawy. GIODO bawi się z nami w wariackie kółka i tyle. Wygląda na to, że pracują tam ludzie poprawni politycznie, a nie bardzo znający się na rzeczy i bojący się powiedzieć coś, co byłoby wiążące. Za tych obrzydliwych komunistycznych czasów nie zdarzyło mi się, aby biuro prawne któregokolwiek resortu odpowiadało w ten sposób. Odpowiedzi zawsze były rzeczowe i podparte przepisami związanymi. Natomiast musisz przyjąć generalną zasadę, że nie publikujesz danych osób żyjących. Po kolejnych modyfikacjach odpowiednie przepisy ustawy brzmią następująco: artykuł 3A, ustęp 1: 1. Ustawy nie stosuje się do: 1) osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach osobistych lub domowych, artykuł 6 ustępy 1,2,3: 1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. 2. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne. 3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań. No i tu konieczny jest komentarz do ust. 3. Zapis jest kuriozalny. Pozwala na swobodną interpretację przepisu przez GIODO i sądy powszechne. Czy tydzień to nadmierny czas? Czy 1000 złociszy to nadmierny koszt? Załóżmy, że jesteś bezrobotny, więc zostanie uznane, że w Twojej sytuacji tydzień lub dwa to nie był zbyt długi okres, bo czasu masz bardzo dużo – i pałką w łeb. Zarabiasz 10000 złociszy na rękę i wydałeś 1000 na identyfikację osoby. Forsy masz jak lodu i ten tysiąc się nie liczy – i znowu pałką w łeb. Zawsze Cię trafią, jeśli tylko będą chcieli. Generalnie jednak, publikując tylko imię i nazwisko, właściwie nie podkładasz się ustawie.
Jeszcze jedna uwaga. Zgoda na przetwarzanie danych (a ustawa podciągnęła pod to również udostępnianie zgromadzonych danych) wymaga oświadczenia woli osoby, której to dotyczy (nie domniemanej i nie wykoncypowanej z innego oświadczenia woli tej osoby). Ustawa nie precyzuje formy złożenia takiego oświadczenia woli. Tu należy przyjąć, że może ono być w każdej formie przewidzianej prawem cywilnym. Z tego wynika również dopuszczalność formy ustnej, ale rodzi ona później problemy dowodowe i nie należy jej stosować. Exemplum: wujaszek zgodził się, a świadków nie było – potem wyprze się i jego wcześniejszej zgody nie udowodnisz. Byli świadkowie – ale mogą nie pamiętać, albo później wybrać jego stronę. No i też jesteś ugotowany.
Jest jeszcze rzecz, której niestety nie umiem wyinterpretować z ustawy. Czy cele „osobiste lub domowe” obejmują wymienianie się danymi z całą rodzinką, czy nie. To znaczy, czy wolno przekazać wujaszkowi dane dotyczące odległej kuzynki, czy tylko jego i swoje. Przy interpretacji zawężającej (choć nie jest ona prawem dopuszczona) nie wolno Ci rozesłać drzewka całej rodzinie. No i na samym końcu problem najważniejszy. Wszyscy twierdzą, że ustawa chroni dane osób żyjących. Ciekawe na jakiej podstawie. W ustawie tego nie znajdziesz. Ustawa mówi o ochronie danych osobowych – a nie – o ochronie danych osób (a osobą jest tylko człowiek żyjący). Przy skrajnej interpretacji należałoby wnioskować, że ustawa chroni również dane ludzi zmarłych. Pozdrawiam Jacek
Re: Ustawa o ochronie danych osobisrych
2005-12-02 12:59:26
Jacek Cieczkiewicz wrote:
> Przy skrajnej interpretacji > należałoby wnioskować, że ustawa chroni również dane ludzi zmarłych.
Nie chroni, bo zmarli to nie osoby.
Nie mieszajmy ludziom w głowach, nawet interpretacja GIODO w tej sprawie była.
pozdrawiam -- Adam Nojszewski skype:anojszewski ---------------------------------------------------------------------- http://nojszewski.com A imię jego 400 i 4
Re: Ustawa o ochronie danych osobisrych
2005-12-02 13:13:22
Użytkownik "Adam Nojszewski" napisał w wiadomości news:dmp9eh$9ok$1@atlantis.news.tpi.pl... > Nie chroni, bo zmarli to nie osoby. > ================================== Niby tak, ale... W USC (chyba w duchu tej samej ustawy) nawet w stosunku do osób zmarłych trzeba wykazać 'interes prawny'.
Obrońcy ustawy powodują się na unijne dyrektywy, ale w Unii nie ma takiej 'operetki'. Np. w oficjalnych (!) internetowych książkach telefonicznych można znaleźć nie tylko nr telefonu, ale i dokładny adres i jeszcze na dokładkę skalowalny plan okolicy adresu. To mi przypomina dyskusje dwóch dziadków w autobusie przed nastu laty, kiedy zachłystywaliśmy perspektywą wstąpienia do Unii i wszystko przykrawaliśmy na unijną modłę - m.in. wspomnianą ustawę. Jeden z dziadków zapytał: " a Wielka Brytania należy do Unii?" "Należy" - odpowiedział drugi. "A ruch jaki mają? - lewostronny" - skonstatował pierwszy.
Pozdrowienia AWP - Kraków
Re: Ustawa o ochronie danych osobisrych
2005-12-02 13:35:39
AWP - Kraków wrote:
> W USC (chyba w duchu tej samej ustawy) nawet w stosunku do osób zmarłych > trzeba wykazać 'interes prawny'.
Ale to nie ma nic wspólnego z ochroną danych osobowych. W sądzie aby dotrzeć do archiwalnych akt tez trzeba podać motywację - służy to tylko wygodzie urzędów.
A zmarli nie są osobami (nie mają praw) na podstawie przepisów nadrzędnych dla ustawy o ochronie danych osobowych.
pozdrawiam -- Adam Nojszewski gg:9130731 skype:anojszewski ---------------------------------------------------------------------- http://nojszewski.com A imię jego 400 i 4
Re: Ustawa o ochronie danych osobisrych
2005-12-02 14:37:31
Witam, u mnie w rodzinie taka sytuacja ze moj wojek ze strony mojej babci powiedzial ze nie zyczy sobie upowszechniania danych o sobie - powiedzial to mojej cioci - ktora zbierala informacje o rodzinie. Na to moja rodzina - "On zawsze byl dziwak" i przestala sie przejmowac. Jego dane oraz dane jego rodziny zostly opublikowane. Jednak ja publikuje tylko imiona i nazwiska - ew daty narodzin i smierci i powiazania rodzinne. Wiec mysle ze nie przyczepia sie do mnie ;)
Pozdrawiam
leszek
Re: Ustawa o ochronie danych osobisrych
2005-12-02 14:44:01
Adam Nojszewski napisał: > AWP - Kraków wrote:
>> W USC (chyba w duchu tej samej ustawy) nawet w stosunku do osób zmarłych >> trzeba wykazać 'interes prawny'.
> Ale to nie ma nic wspólnego z ochroną danych osobowych. W sądzie aby > dotrzeć do archiwalnych akt tez trzeba podać motywację - służy to tylko > wygodzie urzędów.
> A zmarli nie są osobami (nie mają praw) na podstawie przepisów nadrzędnych > dla ustawy o ochronie danych osobowych.
> pozdrawiam Witam i mam pytanie zasadnicze do klubowiczów! Czy ktoś z Was spotkał się z przypadkiem sprawy sądowej z tytułu naruszenia Ustawy z powodu wykazania na swojej stronie www. drzewa z danymi aktualnymi ( no może poza e-mailem). Czy narazie tylko poruszamy się w sferze domniemań - czy też ktoś już na swej skórze "doznał" wspaniałości Ustawy. Ja mam prawie gotowe materiały z ponad 300 nazwiskami ( w tym 1/3 osób żyjących) ze zdjęciami do wklepania na budowane swoje www. i co teraz!!!? Mam swoją i wielu przyjaciół kilkuletnią pracę ukrywać oznaczając osoby żyjące ksywami???. To przecież absurd - i zaprzeczenie naszej wspólnej- domorosłych genealogów, i nie tylko - pasji łączenia więzi rodzinnych, szczególnie polaków rozsianych po całym świecie. Z poważaniem Edmund Goś
-- Wysłane z serwisu Genealogia Polska -> http://www.GenPol.com
Re: Ustawa o ochronie danych osobisrych
2005-12-02 15:11:20
Edmund Goś wrote:
> Mam swoją i wielu przyjaciół kilkuletnią pracę ukrywać oznaczając osoby > żyjące ksywami???. To przecież absurd - i zaprzeczenie naszej wspólnej- > domorosłych genealogów, i nie tylko - pasji łączenia więzi rodzinnych, > szczególnie polaków rozsianych po całym świecie.
Uwzględnij to, ze ktoś sobie może nie życzyć. Są różne sytuacje - rozwody, adopcje, nieślubne dzieci - i nie każdy ma ochotę się publicznie z nich spowiadać.
Po prostu zrób dwie wersje - publiczną (bez imion i dat urodzenia) i prywatną, przeznaczoną dla wybranych osób (np. rodziny).
pozdrawiam -- Adam Nojszewski gg:9130731 skype:anojszewski ---------------------------------------------------------------------- http://nojszewski.com A imię jego 400 i 4
Re: Ustawa o ochronie danych osobisrych
2005-12-02 15:36:23
Użytkownik "Adam Nojszewski" napisał w wiadomości news:dmph7a$18s$1@nemesis.news.tpi.pl... > Po prostu zrób dwie wersje - publiczną (bez imion i dat urodzenia) ====================================================== 100% bezpieczeństwo zostanie osiągnięte, gdy - dodatkowo - usunie się nazwiska. I wtedy można już iść na zimowy spacer. :-) AWP - Kraków